Ul. Inżynierska 1, Warszawa

Widzi mi się • Widzi misie • Widzimy się – Wernisaż wystawy malarstwa Marcina Rupiewicza

nizio_misio

Autor: Marcin Rupiewicz – To Idzie Młodość, 60×85, olej na płótnie

Widzi mi się • Widzi misie • Widzimy się
Wernisaż wystawy malarstwa Marcina Rupiewicza

w sobotę 24.10.2009
o 20.00

Do tańca przygrywa 6. listopada „Winowajca”

Wystawa potrwa dwa tygodnie do 6. listopada.który będzie dniem
Wernisażo-Finisażu połączonego z odsłonięciem muralu
Autorstwa Marcina Rupiewicza i „Vlep(v)netu”

w składzie:

Łukasz Figura „Mrufig”

Jakub Andrychowicz Kamila Kanclerz z “Green Establishment”

w piątek 6. Listopada
o godzinie 20.00
Serdecznie zapraszamy!

Nizio Gallery, ul. Inżynierska 3/4, 03-410 Warszawa, www.nizio.com

Kimże, więc, jesteś śliczny misiu?

Każdy miał misia pluszowego.
Miś – zatem, można zaryzykować takie stwierdzenie – to każdy.
Raz jest silny, raz jest słaby, raz przebrany, a raz nagi…

Anegdota czy eksperymenty z kolorami ?

Wcielanie się w postaci popkultury i tęsknota za miłością, akceptacją, chęć dokonania heroicznych czynów oto misiów jest dewiza…
Misiu bywa raz kobietą, raz mężczyzną, raz herosem, raz myśliwym raz dziczyzną…

Konsekwentny kolorysta

Rozmalowanie i gest w malarstwie olejnym jakim się posługuje Rupiewicz – nie zanika w jego pracach digitalnych, nieomal nie ginie, plama wzięta jak gdyby żywcem z płótna.

A filmy przekształcają się w mity, mity w filmy i tak dalej…

Walka postu z karnawałem

Anegdota czy koloryzm?
Ilustracje czy uprawianie filozofii?
Galeria ról w które w malarstwie Marcina Rupiewicza wciela się Pan Miś jest długa:
mamy misia tatę, mamy misia mamę i postaci całe mnóstwo.
Mamy Misia Dalaj Lamę. Jest więc misiu, ruski, pruski mazowiecki…
Polski i radziecki…
Marilyn Monroe…
Misiów cały ogrom
Groteska, ironia, infantylizm….

‘Pan Misiu’ – to nie Hucpa, ani wygłup – to bardzo poważna zabawa!

Rupiewicz ma malarskich ojców duchowych są nimi Tadeusz Makowski i
Witold Wojtkiewicz… Chociaż on sam twierdzi, że jego korzenie tkwią w pop-kulturze lat siedemdziesiątych.
Ten radosny infantylizm niesie przesłanie – chociaż jest strojeniem min przez dorosłego pana.

Miś krytyczny

Miś jest bardziej ponadczasowy, niż obrazy krytyczne, sam też jest sztuką krytyczną pod płaszczykiem.

Zdekonstruuj się Panie Misiu!!!

This entry was posted on czwartek, Październik 15th, 2009 at 13:00 and is filed under Wydarzenie. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Zaostaw komentarz